Embed from Getty Images

Według informacji serwisu Autosport, Robert Kubica otrzymał propozycję startów w sezonie 2019 od zespołu Williams.

Jak podaje brytyjska publikacja, 33-latek jest faworytem do posady u boku George’a Russella. Dotychczas największe szanse na angaż zdawał się mieć Esteban Ocon, lecz Francuz nie dysponuje wsparciem finansowym, a Williams uzależniał jego pozyskanie od znalezienia nowych sponsorów.

Stajnia z Grove z końcem roku utraci wsparcie Lawrence’a Strolla oraz firmy Martini. Wiele wskazywało na to, że producenta alkoholu w roli tytularnego partnera zastąpi Rich Energy, lecz ostatecznie marka napojów energetycznych zaangażuje się w Haasa.

W kontekście Kubicy w grę wchodzi również dołączenie jako kierowca rozwojowy do Ferrari, które pożegna się z Daniiłem Kwiatem oraz Antonio Giovinazzim odpowiednio przechodzącym do Toro Rosso i Saubera. Jak ujawnił Polak na torze Interlagos, jego ostateczna decyzja w kwestii sezonu 2019 zapadnie w ciągu kilku najbliższych dni.

„Uważam, że jesteśmy dosyć blisko decyzji” – powiedział Robert Kubica. „Z mojego punktu widzenia jestem coraz bliżej, a także posiadam własny moment, do którego jestem gotowy poczekać. Moja decyzja będzie kwestią dni, jeśli chodzi o to co chcę robić oraz co uznam za najlepsze dla mnie. Jestem w komfortowej sytuacji i o tym mówiłem już od kilku tygodni. Będę robił coś co w pewny sposób będzie dla mnie atrakcyjne, da mi pewność oraz sprawi przyjemność. Wiele zależy od tego w jakim kierunku chcę pójść: czy zamierzam się ścigać, gdzie, czy mogę połączyć pewne rzeczy i czy mogę skupić się na jednej kwestii jak w tym roku”.

33-latek zapytany, czy perspektywa długoterminowej współpracy z Ferrari może być dla niego priorytetem, odpowiedział: „Być może chęć startów oraz powrotu do F1 jest większa niż chęć angażowania się w długoterminowy projekt. Pozostawiam sobie wiele osobistych wniosków. Nie patrzę tylko w kierunku kolejnych trzech miesięcy lub roku, ale takie są moje odczucia. To nie dlatego, że kiedy podejmę decyzję wszyscy będą czekać z otwartymi ramionami. Są kwestie, na które należy spojrzeć i sprawdzić jak działają. Czeka mnie długi lot z Brazylii, będzie on dobry na ostatnie przemyślenia. Później zobaczymy”.

„Zawsze mówiłem, że kiedy jesteś małym chłopcem to marzysz o F1, a kiedy już ugruntujesz tu swoją pozycję, wówczas jako kierowca możesz zrobić dwie rzeczy: wygrać mistrzostwa lub znaleźć się w czerwonym bolidzie. Nie mogę spoglądać wstecz, muszę patrzeć przed siebie. To mogłoby być interesujące, lecz muszę dowiedzieć się więcej o pracy z czołowym zespołem na wysokim poziomie. Z profesjonalnego oraz osobistego punktu widzenia mogłoby to być interesujące”.