Robert Kubica F1 Williams

Testy Formuły 1 w Barcelonie zakończone! Drugi dzień był dla Williamsa bezproblemowy i intensywny, a zarówno zespół, jak i Robert Kubica są zadowoleni z wykonanej pracy. Teraz przed inżynierami ekipy trudne zadanie w analizowaniu zebranych danych i pracy nad poprawą samochodu. Polski kierowca udowodnił dziś natomiast swoją pracę.

Wypowiedzi

Bardzo zadowolony z pracy Roberta i całych testów był Dave Robson, główny inżynier.

“Za nami kolejny intensywny i produktywny dzień z dużą liczbą przejechanych okrążeń. Wykonaliśmy solidny program z Robertem, na podstawie tego co wczoraj robiliśmy z Robertem. Robert znów wykonał bardzo dobrą pracą i zebraliśmy obrzydliwie dużo danych, co mamy nadzieję pomoże nam ustawić i rozwinąć samochód w Monako i później” – powiedział Robson.

Podobnie zadowolony był Robert Kubica, który jeździł dziś na czterech mieszankach – miękkiej, supermiękkiej, ultramiękkiej i hipermiękkiej. Na tej ostatniej uzyskał swój nalepszy czas – 1:19.253. Jest to najlepszy wynik Williamsa w Barcelonie – 4 dziesiąte szybszy od wyniku Sergeya Sirotkina w Q1 (opony supersoft), 7 dziesiątych lepszy od wyniku Lance Strolla w FP3 (opony supersoft) i 8 dziesiątych lepszy od Olivera Rowlanda, który jechał wczoraj na tych samych oponach.

“Będzie wiele rzeczy do analizowania i być może podwójnego sprawdzenia po tym, ile danych dziś zebraliśmy. To był interesujący dzień z punktu widzenia kierowcy i będzie jeszcze ciekawszy dla chłopaków w fabryce. Będą musieli przyjrzeć się danym i zobaczyć, co możemy z tego wycisnąć. Mamy ograniczony czas by znaleźć najlepszy sposób na naprawienie naszych usterek. Tego nie da się zrobić w 24 godziny. Cieszę się, że mogłem pomóc i dałem z siebie wszystko, jak zawsze” – powiedział Robert.

Czasy

Choć nie powinniśmy przywiązywać zbyt dużej wagi do czasów, to jednak warto pokazać pełne zestawienie czasów z dwóch dni.

Nasze podsumowanie

Choć na pełne podsumowanie przyjdzie jeszcze czas, to warto już teraz powiedzieć co nie co o tym teście. Było intensywnie. Fakt, że Robert nie miał stintu dłuższego niż 10 okrążeń pokazuje, że co chwila wprowadzane były poprawki w ustawieniach. Nie widzieliśmy natomiast charakterystycznych siatek, używanych przez ekipy podczas testów.

Myślę, że Kubica miał pełne ręce roboty i bardzo dobrze wykorzystał czas w bolidzie, a do tego był bardzo szybki. Osiągnął zatem dwa cele – zespołu i swój.

To miał być ważny dzień i chyba się udało. Teraz czekamy na więcej – zarówno ze strony Williamsa, jak i Roberta.

Dziękuję Wam za wszystkie te dni w Hiszpanii, choć jeszcze zapewne przez kilka dni będziemy żyć tymi wydarzeniami. Dziękuję kibocom na miejscu, w tym oczywiście ekipie Sektorówki. Dobra robota!