Zespoły Formuły 1 otrzymały możliwość umiejscowienia lusterek wstecznych w swoich samochodach na systemie halo. Do tej pory jedynie team Ferrari skorzystał z tego przywileju. Władze FIA sprecyzowały jednak funkcję, jaką mogą pełnić lusterka wsteczne.

Nowe umiejscowienie lusterek wstecznych wzbudziło kolejne kontrowersje. Zespoły musiały znaleźć sensowność takiego rozwiązania. W przypadku zespołu Ferrari była to lepsza widoczność, na co zwracał uwagę Sebastian Vettel w Barcelonie. Przedstawiciele FIA poinformowali dzisiaj, że lusterka wsteczne zamocowane na halo mogą jedynie „minimalnie” lub „w sposób niezamierzony” wpływać na aerodynamikę samochodu. Komisja będzie odpowiednio sprawdzać te elementu pojazdu, więc pozostałe ekipy będą musiały raz jeszcze przeanalizować celowość takiej zmiany.

„Akceptujemy, że zespoły używają lusterek wstecznych, kadłubów i przymocowań, które mają możliwie mały wpływ na aerodynamikę” – stwierdził przedstawiciel FIA, Nikolas Tombazis i zapowiedział, że będą w tym celu przeprowadzane testy. Każdy z zespołów będzie musiał udowodnić, że ich lusterka wsteczne nie są częścią aerodynamiczną. Niestety Tombazis nie wyjaśnił, jak takie testy mają wyglądać i w jaki sposób teamy miałyby udowadniać przestrzeganie regulaminu.

Tombazis przyznał również, że tzw. szare strefy muszą zostać wyjaśniane wcześniej, aby zaoszczędzić czas i nakłady finansowe zespołów. Nowego regulaminu sportowego można spodziewać się dopiero w 2019 roku, gdyż zmiany mogły zostać wprowadzone do 30. kwietnia.

Źródło: formel1.de