Udostępnij na Facebook
17.05.2018 11:01, autor: Przemek P, wyświetleń: 21

Legenda wyścigów podkreśla zbyt dużą wagę i znikome wrażenia z jazdy – kryształowo czysty przekaz z kokpitu sprawia wrażenie gier PlayStation.

(Motorsport-Total.com) – Alain Prost w rozmowie ze Sky Sports F1 porównał dzisiejsze samochody z tymi które prowadził za czasów swojej aktywności wyścigowej: „Prowadzą się znacznie prościej” narzeka. Wrażenia oparte są na sporadycznych testach młodszych modeli Renault i Red Bull oraz jeździe jego McLarenem MP4-2b z 1985 roku

Kiedy w ubiegłym roku po paradzie legend w Spielbergu zasiadł  za kierownicą swojego pierwszego bolidu po pierwszej rundzie stwierdził, że była to „runda przyjemności”. „Mogłem dosłownie poczuć samochód”, mówi Prost, i odpowiedzialną za ten fakt czyni wagę swojego bolidu – 550 kg. Dla porównania, bolidy w sezonie 2019 mają ważyć 733 kilogramy.

Prost w nawiązaniu do dawnych czasów życzyłby sobie „mniej aerodynamiki i więcej mechanicznych rozwiązań” Jego towarzysz Niki Lauda podkreśla, że F1 musi pozostawić element ryzyka. „Bezpieczeństwo jest ważne, ale jeśli przesadzimy, możemy stracić zainteresowanie,” mówi prezes niewykonawczy Mercedes-Benz i podkreśla, że coraz trudniej przyciągnąć młodych ludzi do sportu motorowego.

“Dlaczego?” zadaje pytanie Prost, myśląc o krystalicznym przekazie telewizyjnym. “Może dlatego, że już nie wygląda to tak nadzwyczajnie, ponieważ ludzie myślą, że to wyjątkowo proste, a to nieprawda. “Niewłaściwe wrażenie widzów spowodowała także poprawa jakości  transmisji telewizyjnych”, uważa Francuz.

“Kiedy patrzysz na nagrania pokładowe, zdajesz sobie sprawę, że technika wyjątkowo się rozwinęła, możesz myśleć, że bolid prowadzi się jak na Playstation, ponieważ tak to właśnie wygląda”. Mówi Prost, który pamięta rozmazane obrazy w przekazie telewizyjnym z kokpitu i wibracje tak gwałtowne że mikrofony nie odbierały odgłosu silnika, a przekazywały grzechot bolidu spowodowany tymi wibracjami.