Embed from Getty Images

Kimi Raikkonen uważa, że w trakcie drugiego treningu przed Grand Prix Singapuru nie wydobył pełnego potencjału ze swojego bolidu.

Fin, który odejdzie z Ferrari po zakończeniu tego sezonu, uzyskał w piątkowych treningach czwarty i pierwszy czas. Wieczorem mistrz świata z 2007 roku uzyskał wynik 1:38,699s, wypracowując przewagę jednej setnej sekundy nad ścigającym się w barwach Mercedesa Lewisem Hamiltonem.

„W trakcie pierwszej sesji chcieliśmy wszystko sprawdzić a później wprowadzić pewne zmiany. Nie mieliśmy powodów do narzekania. W drugim treningu mogłem pojechać nieco lepiej. Na szybkim kółku najechałem na krawężnik, przez co straciliśmy sporo czasu. Ogólnie możemy być jednak zadowoleni”.

Dwie piątkowe sesje pokazały, że Ferrari czeka w ten weekend wyrównana walka z Mercedesem i Red Bullem. Raikkonen nie spodziewa się łatwej soboty. „Czeka nas wyrównana walka” – zaznaczył.

„Musimy uporządkować pewne rzeczy, popracować nad pewnymi obszarami, ale opony pracują tak jak oczekiwaliśmy. Nie dostrzegliśmy z nimi większych problemów, więc zobaczymy. Hipermiękkie ogumienie nie przetrwa zbyt wielu okrążeń, ale byliśmy na to przygotowani” – tłumaczył kierowca Scuderii.