Aktualny mistrz świata Lewis Hamilton wywalczył swoje trzecie z rzędu pole position w tegorocznym sezonie Formuły 1. Brytyjczyk będzie próbował przekuć to w trzecie z rzędu zwycięstwo, podczas niedzielnego wyścigu na domowym torze Silverstone.

„To uczucie nigdy mi się nie znudzi, jestem pewien!” – powiedział zwycięzca kwalifikacji. „Wprowadziliśmy pewne zmiany w samochodzie przed kwalifikacjami i pogorszyło to prowadzenie, więc pierwsze dwie sesje były naprawdę trudne. Na tym torze wiatr może wiać w różnych miejscach od innej strony, więc to jak żonglowanie stojąc na ruchomym stole”.

Nietrafione zmiany w ustawieniach przyczyniły się do niecharakterystycznego błędu ze strony Hamiltona, który obrócił się podczas drugiego segmentu: „W kwalifikacjach ważne jest nabieranie pewności siebie, a po moim obróceniu się w Q2 musiałem wziąć kilka głębszych oddechów, zebrać się w garść i oczyścić umysł, zwłaszcza że Valtteri kręcił szybkie kółka jedno za drugim”.

Gdy przyszła jednak pora decydującej rozgrywki, Hamilton stanął na wysokości zadania i pokonał swojego zespołowego kolegę oraz rywala w walce o mistrzowski tytuł: „Q3 zaczęło się dobrze. Pierwsze okrążenie było czyste, ale drugie było jeszcze leprze. Duże podziękowania dla całego zespołu na torze i w fabryce niedaleko stąd. Ich ciężka praca cały czas pcha nas do przodu. Jestem dumny, że mogę być tego częścią”.

Brytyjczyk będzie walczyć o siódme zwycięstwo w swoim domowym wyścigu, lecz tym razem nie będzie słyszeć dopingujących go fanów: „Dziwnie będzie się ścigać tutaj jutro bez fanów i z pewnością będzie mi ich brakowało, bo to zupełnie coś innego. Wiem, że będą oglądać w domach i dopingować nas, więc mamy nadzieję zrobić dla nich dobre show”.

Źródło: Z wykorzystaniem informacji prasowej Daimlera