Francuzi planują wprowadzić pierwsze poprawki bolidu A524 w sezonie z nadzieją, że uda im się przerwać złą passę i wywieźć punkty z kraju kwitnącej wiśni.

Sezon 2024 zaczął się fatalnie dla zespołu z Enstone. Alpine nie ma na swoim koncie ani jednego punktu, a kierowcy każdy z trzech wyścigów nie kończyli wyżej niż na 13. miejscu co sprawiło, że zespół uplasował się na ostatniej pozycji w tabeli. Francuzi postanowili zacząć działać i uznali, że najwyższy czas na poprawki. Pierwszym i prawdopodobnie najważniejszym krokiem będzie odchudzenie samochodu, który jest obecnie najcięższym w stawce, całkowicie ważąc 798 kilogramów.

„Zgodnie z naszym planem rozwoju na 2024 rok, zgodnie z harmonogramem wprowadzamy pierwsze aktualizacje A524” – wyjaśnił Bruno Famin, szef Alpine. „Chociaż nie są one najważniejsze, ważne jest, abyśmy dodali je tak szybko, jak to możliwe, abyśmy mogli ocenić nasz potencjał. Te aktualizacje dotyczą głównie nowego przedniego skrzydła, a także pierwszego etapu redukcji masy”.

Wspominając swój występ na Albert Park, który Alpine zakończyło na 13. i 16. pozycji, Ocon stwierdził, że miejsce w pierwszej dziesiątce było możliwe. Zdobycie punktów wydawało się być według 27-latka w zasięgu ręki, dopóki oderwana osłona wizjera nie przedostała się do przewodu tylnego hamulca: „Były obiecujące sygnały związane z samochodem, który prezentował lepszą wydajność przez cały weekend i zbliżał się do drużyn wokół nas. Ale wydawało się, że to trochę stracona szansa, ponieważ bez dodatkowego postoju w celu usunięcia folii ochronnej z tylnego otworu wentylacyjnego hamulców moglibyśmy być w walce o punkty. Wiem, że zespoły w Enstone i Viry niezwykle ciężko pracują, aby poprawić osiągi samochodu, a w ten weekend na Suzuce będziemy testować kilka drobnych ulepszeń”.

Zespół musi odbić się od dna i pokazać, że jest w stanie walczyć o pozycję w tabeli, albowiem ostatnio nie tylko braki punktów uderzyły w francuską drużynę. Jacques Villeneuve, były kierowca F1 nie pozostawił na Alpine suchej nitki: „Jak zespół mógł cofnąć się tak jak Alpine? To niesamowite, że Red Bull wyprodukował samochód lepszy od tego, który miał. To żenujące [co prezentuje sobą Alpine]. To konstruktorzy. Myślę, że pozbyli się Otmara przedwcześnie. Myślę, że to był błąd. Uważam, że to utalentowana osoba, która z pewnością wiedziała, jak utrzymać zespół we właściwym kierunku, a wyniki, jakie osiągnęli wkrótce po zwolnieniu go, wskazywały, gdzie ktoś porzucił platformę stylu zarządzania, który mógłby przyjąć. W tej chwili to najbardziej problematyczny zespół. To absolutnie zawstydzające. Oglądanie tego sprawia mi wstyd”.

Nie da się ukryć, że Alpine będzie musiało się sporo nagimnastykować, aby ponownie zyskać w oczach ludzi. Zostaje jedynie czekać na wyścig w Suzuce i obserwować, czy poprawki wprowadzone przez zespół przyniosły jakiś progres, czy należy wciąż szukać błędów do eliminowania.

Źródło: f1i.com, si.com

Nie przegap żadnej informacji. Obserwuj ŚwiatWyścigów.pl na Google News.