Szef McLarena Zak Brown powiedział, że jego zespół przygotowuje samochód, który znacząco różni się w porównaniu z ubiegłoroczną konstrukcją.

Celem McLarena na ten sezon jest przede wszystkim poprawa po kiepskim ubiegłym sezonie, w którym nie sprostał pokładanych w nim oczekiwań, zwłaszcza po przejściu z jednostek napędowych Hondy na Renault. Słabe wyniki przełożyły się z kolei na zmiany na najwyższych szczeblach, wliczając w to pozyskanie szefa działu technicznego Toro Rosso Jamesa Key oraz byłego szefa programu LMP1 w Porsche Andreasa Seidla.

„Czekamy na dobry samochód. Pozasezonowy rozwój przebiega zgodnie z planem, ale ostatecznie nie wiadomo, w jakiej dyspozycji jest konkurencja, która staje się coraz bardziej silniejsza. Potrzebujemy cennych informacji zwrotnych ze strony nowych kierowców [Carlosa Sainza Jr. oraz Lando Norrisa]. Będzie to zupełnie inny samochód w porównaniu z sezonem 2018” – powiedział Brown podczas targów Autosport International.

Brown liczy na to, że kierowcy McLarena będą w stanie podjąć walkę z innymi ekipami, jak również sprawią, że zespół powróci do regularnej gry o punkty.

„Chcemy, aby [nasi zawodnicy] prowadzili zaciętą rywalizację z resztą stawki. Oczywiście koledzy z zespołu walczą między sobą, ale dobrze się dogadują i są to świetne osoby, a żeby iść do przodu jako zespół, musimy wrócić do tego, aby oba samochody zdobywały punkty. Wiedzą o tym i taki jest cel zespołu. Wszyscy w McLarenie pracują bardzo ciężko, aby upewnić się, że zbudujemy lepszy samochód niż w ubiegłym roku, ponieważ ci kierowcy nie chcą jeździć ubiegłorocznym autem!”.

Źródło: f1i.com