Amerykański zespół wyjechał z Australii z dorobkiem trzech punktów. Po tym jak na ostatnim okrążeniu odpadł George Russell, do czołowej dziesiątki awansował Kevin Magnussen, dzięki temu oba samochodu punktowały w Grand Prix Australii. Cała ekipa nie kryje swojego zadowolenia z takiej zdobyczy punktowej.

W porównaniu z poprzednimi latami, weekend w Australii był maksimum tego, co ekipa mogła osiągnąć podczas niedzielnego wyścigu. Jak przyznał Kevin Magnussen, jak tylko się obudził, wiedział, że to będzie dobry wyścig.

„To był dla nas dobry dzień. Razem z Nico zdobyliśmy punkty” – zauważył Magnussen. „Po raz kolejny dzięki świetnej pracy zespołowej oba samochody zameldowały się w czołowej dziesiątce. Wirtualny samochód bezpieczeństwa mi nie pomógł, ale z drugiej strony pomógł on Nico, dzięki czemu mogliśmy powrócić do walki i fantastycznie jest tu zdobyć trzy punkty. To bardzo motywujące i jest to trochę inny sposób na ściganie się. W zeszłym roku – w dniu wyścigu – wiedzieliśmy, że nie będzie dobrze. Dzisiaj [w niedzielę obudziłem się wiedząc, że będziemy mieli szansę na walkę i to była prawda. Byliśmy silniejsi dzięki naszemu tempu wyścigowemu niż kwalifikacyjnemu i musimy po prostu dalej pracować w tym kierunku”.

Wirtualny samochód bezpieczeństwa nie pomógł Duńczykowi, ale pomógł za to Nico Hülkenbergowi, który nie krył z tego powodu swojej radości. Jak przyznał Hulk, w porównaniu z poprzednim sezonem różnicą w osiągach samochodu jest fakt, że spisywał się on lepiej podczas wyścigu niż podczas kwalifikacji: „Pierwszy samochód bezpieczeństwa mi pomógł, dzięki czemu wyprzedzałem samochody na każdym z postojów przy wyjeździe z pit-stopu, co naprawdę ukształtowało mój dzisiejszy wyścig – więc jestem naprawdę szczęśliwy. Zdobycie dziewiątego i dziesiątego miejsca po wypadku jednego z czołowych samochodów i konieczności wycofania się Verstappena z wyścigu nadal jest możliwe. Dziś czuję się bardziej podbudowany faktem, że samochód spisał się lepiej niż wczoraj [w sobotę] w kwalifikacjach, co znacząco różni się od tego, co miało miejsce rok temu”.

Po trzech rundach mistrzostw świata Haas ma na swoim koncie cztery punkty i zajmuje siódme miejsce w klasyfikacji generalnej konstruktorów.

Źródło: haasf1team.com

Nie przegap żadnej informacji. Obserwuj ŚwiatWyścigów.pl na Google News.