Udostępnij na Facebook
15.03.2019 10:03, autor: Aleksandra Safin, wyświetleń: 16

Ocon czy Bottas? Hamilton nie ma wątpliwości, z kim chciałby dzielić garaż w 2020 roku.

Dla Valtteriego Bottasa rozpoczynający się właśnie sezon może być ostatnią szansą, by udowodnić władzom Mercedesa swoją wartość. Fin w ubiegłym roku nie zdołał wyrwać się z cienia Lewisa Hamiltona, w dodatku kończąc kampanię bez ani jednego zwycięstwa na koncie. W tym samym czasie jego zespołowy partner powiększył swój mistrzowski dorobek o piąty tytuł.

Tymczasem na ławce rezerwowych oczekuje junior niemieckiej ekipy, Esteban Ocon, który stracił w zeszłym roku posadę w obecnym Racing Point. Uważa się, że Francuz może w 2020 roku zająć miejsce Fina, jeśli ten nie poprawi swoich wyników.

Sam Bottas twardo przekonuje, że nie zamierza martwić się plotkami.

,,Nie przejmuję się tym, co mówią ludzie. Nawet nie wiem, o czym mówią. Zawsze są jakieś spekulacje, ale nie zamierzam marnować ani jednej kropli swojej energii na myślenie o tym. Po prostu skupię się na swojej formie w tym roku i na tym, co naprawdę się liczy.”

Dla Lewisa Hamiltona obecna sytuacja w zespole jest komfortowa, bo Bottas jak dotąd nie był w stanie rzucić mu wyzwania. Natomiast Esteban Ocon oprócz zdobycia opinii zdolnego kierowcy dał się zapamiętać z ostrego konfliktu, jaki wybuchł w dawnej ekipie Force India pomiędzy nim a Sergio Perezem.

W opinii Hamiltona zastąpienie Bottasa Oconem na sezon 2020 byłoby zupełnie niepotrzebnym kombinowaniem.

,,Ciągłość jest tym, co procentuje. Mamy teraz świetny duet i sądzę, że połączenie mnie i Valtteriego sprawdzało się całkowicie w ubiegłych latach i nie ma powodu, by to zmieniać. Jeśli coś się nie zepsuło, nie próbujmy tego naprawiać.”