Alpine zwolniło doświadczonego dyrektora operacyjnego Roba White’a. To kolejna restrukturyzacja dokonana we francuskim zespole, który nadal ma problem z konkurencyjnością.

White pracował jeszcze w Renault przez 20 lat, a od sezonu 2016 pełnił funkcję dyrektora operacyjnego w fabryce w Enstone. Został zwolniony przez dyrektora zespołu Bruno Famina, a fabryka została poinformowana o tej decyzji w środę. White to szanowany inżynier, który dołączył do Renault w 2004 roku jako zastępca dyrektora zarządzającego ds. silników w fabryce F1 w Viry-Chatillon w Paryżu. Wcześniej był szefem działu związanego z silnikami F1 w Cosworth.

„W ramach szerszej restrukturyzacji operacyjnej zespołu, możemy potwierdzić odejście Roba White’a” – poinformował rzecznik Alpine. „Zespół jest wdzięczny za wysiłki Roba podczas jego długiej kariery zarówno w Enstone, jak i Viry-Chatillon, gdzie kierował projektem silnika, który wygrał mistrzostwa w 2005 i 2006 roku. Życzymy mu wszystkiego najlepszego w jego przyszłych przedsięwzięciach”.

Zmiana ta ma miejsce po lutowym zatrudnieniu nowego dyrektora operacyjnego, byłego menedżera McLaren Automotive i Lotus Cars, Johna Woodsa. Jest to część trwającej restrukturyzacji prowadzonej przez Famina w celu poprawy wyników zespołu, które w ostatnich latach były coraz słabsze.

Na przestrzeni miesięcy i w zasadzie lat Alpine opuszczało szereg osób. Na początku z ekipą pożegnali się szef zespołu Otmar Szafnauer i długoletni dyrektor sportowy Alan Permane. Zostali oni zwolnieni w trakcie zeszłorocznego weekendu Grand Prix Belgii. W ten sam weekend odszedł także  dyrektor techniczny Pat Fry, decydując się na dołączenie do Williamsa. Z kolei w marcu, po rozczarowującym początku tegorocznej kampanii, szeregi stajni opuścili także  dyrektor techniczny Matt Harman i szef aerodynamiki Dirk de Beer. Kilka dni później ceniony projektant Bob Bell przeszedł do Astona Martina.

Z kolei w ciągu ostatnich tygodni szeregi ekipy zostały zasilone przez Davida Sancheza, który został nowym wykonawczym dyrektorem technicznym. Wcześniej pracował on w Ferrari i McLarenie.

Marka Alpine pojawiła się na miejsce Renault w 2021 roku. Wówczas stajnia zajmowała piąte miejsce w mistrzostwach konstruktorów. Rok później, na początku ery nowych przepisów technicznych, awansowała na czwartą lokatę, choć jednocześnie na skutek błędów w zarządzaniu stracili Fernando Alonso, jak i Oscara Piastriego. Alonso został kierowca Astona Martina, a Piastri, który był zawodnikiem testowym, znalazł miejsce w McLarenie.

W 2023 roku Alpine zajęło szóste miejsce, a tegoroczny sezon jest dla stajni trudny – po pierwszych ośmiu wyścigach zajmuje dopiero dziewiąte miejsce, a stratę do rywali najlepiej widać w kwalifikacjach. Poprawy nie zapewniła ostatnio wprowadzona nowa podłoga.

Sytuacja nie została poprawiona przez kolizję zespołowych kolegów na pierwszym okrążeniu Grand Prix Monako. W zakręcie Portier przed tunelem Esteban Ocon próbował wyprzedzić Pierre’a Gasly’ego, jednak duet ten zderzył się, a Ocon doznał zbyt dużych uszkodzeń bolidu, aby móc kontynuować wyścig. Z kolei Gasly dowiózł do mety dziesiąte miejsce i jeden punkt. Ocon za spowodowanie kolizji otrzymał karę cofnięcia o 5 pól.

Szef Alpine Famin był zły z tego faktu i po wyścigu powiedział francuskiej telewizji Canal+, że w wyniku incydentu zostaną wyciągnięte «konsekwencje», ale nie sprecyzował, na czym mogą one polegać. Mówiło się nawet, że zespół odstawi Ocona na ubocze w weekend w Kanadzie, jednak najprawdopodobniej zakończy się na spekulacjach.

Nie przegap żadnej informacji. Obserwuj ŚwiatWyścigów.pl na Google News.