Robert Kubica powraca w ten weekend do roli kierowcy wyścigowego Formuły 1. Polak rozpoczął weekend Grand Prix Australii od dwóch sesji treningowych, w których oba samochody ekipy Williams uplasowały się na końcu stawki.

„Poranek był dla nas trudny ze względu na małą przyczepność ze strony toru” – powiedział Kubica. „Wiemy, że tor w Australii jest bardziej wyboisty i ma zupełnie inną nawierzchnię niż ten w Barcelonie. Mieliśmy sporo trudności z przyczepnością – popołudniu odczucia nieco się poprawiły wraz z warunkami oraz temperaturą. Musimy spróbować wycisnąć wszystko z tego, co mamy. Myślę, że nie możemy postawić sobie bardziej realistycznego celu niż wykrzesać wszystko z tego, co mamy”.

Drugi z kierowców ekipy George Russell dodał: „Wiemy, że czeka nas trudna przeprawa przez pierwszych kilka wyścigów i musimy skupić się na budowaniu fundamentów pod lepszą środkową część sezonu”.

Źródło: williamsf1.com