Frederic Vasseur wyjaśnił, dlaczego Charles Leclerc w Grand Prix Wielkiej Brytanii zdecydował się założyć opony przejściowe w momencie, kiedy większość stawki pozostawała na oponach na suchą nawierzchnię. Szef Ferrari uważa, że gdyby kwalifikacje nie poszły tak źle, to Monakijczyk nie musiałby zastosować tak agresywnej strategii.

Na 19. okrążeniu GP Wielkiej Brytanii nad Silverstone zaczęły pojawiać się pierwsze większe krople deszczu. Spadek przyczepności spowodował wypadnięcie z toru Lewisa Hamiltona i George’a Russella. Widząc, co się dzieje na torze, Ferrari wezwało do siebie Charlesa Leclerca, aby zaryzykować i spróbować zyskać przewagę po stronie pozycji na torze i założyć opony pośrednie.

Deszcz okazał się jednak nie na tyle obfity, aby jazda na przejściówkach przyniosła korzyści i strata do czołówki Monakijczyka z okrążenia na okrążenie rosła w oczach. Agresywne podejście okazało się chybionym pomysłem, ale kierownictwo Ferrari miało relatywnie mało do stracenia, ale sporo do zyskania: „Po wyścigu z pewnością łatwiej jest opracować strategię. W tamtym momencie przekazaliśmy naszym kierowcom te same informacje, ale byli oni w innej sytuacji” – wyjaśniał Vasseur. „Carlos walczył z Verstappenem i w tamtym momencie był od niego szybszy, więc kopiował wyścig Maxa. Charles spędził cały pierwszy przejazd za Strollem i był już 10 sekund z tyłu [za Sainzem]. To zmusiło zespół i Charlesa do podjęcia agresywnej decyzji na okrążeniu, na którym Hamilton i Russell mieli wyjazd w pierwszym zakręcie. Myśleliśmy, że to może zadziałać, ale tak się nie stało”.

Francuz wie, że takie ryzyko mogło nie przynieść korzyści i wyjaśnia, że gdyby kierowcy zajęli w kwalifikacjach wyższe pozycje, to nawet nie byłoby mowy w zespole o takim rozwiązaniu dla Monakijczyka: „Podjęliśmy tego typu decyzje ze względu na okoliczności, w jakich się znaleźliśmy, ponieważ gdybyśmy od początku weekendu byli w lepszej pozycji i startowali wyżej, to z pewnością nie podejmowalibyśmy tak agresywnych decyzji, jak to miało miejsce”.

Podobną strategię co Leclerc zastosował Red Bull w stosunku do Sergio Péreza. Christian Horner podobnie jak Vasseur zdawał sobie sprawę z tego, że ryzyko mogło się nie opłacić, ale pozycja na torze tego wymagała: „Gdyby zaczął padać deszcz, wyglądałby jak bohater. Tak się jednak nie stało”.

Źródło: it.motorsport.com

Nie przegap żadnej informacji. Obserwuj ŚwiatWyścigów.pl na Google News.