Helmut Marko tuż przed Grand Prix Austrii potwierdził, że w najbliższej przyszłości trzeci kierowca Red Bulla Liam Lawson dołączy do zespołu Visa Cash App Racing Bulls. Australijczyk ma zająć fotel swojego rodaka Daniela Ricciardo, który nie prezentuje wystarczająco dobrej formy.

Ciemne chmury nad Ricciardo zbierają się od dłuższego czasu. Były kierowca głównego zespołu Red Bulla nie zadowala swoim tempem na torze, a dodatkowo wyraźnie odstaje od zespołowego kolegi Yukiego Tsunody. Japoński kierowca obecnie jest liderem ekipy z Faenzy, a jego wyniki doceniło kierownictwo włoskiego zespołu, które przedłużyło umowę ze swoim zawodnikiem na sezon 2025.

Nagroda w postaci nowego kontraktu dla Ricciardo w RB jest bardzo odległą perspektywą, a po słowach Helmuta Marko wydaje się wręcz niemożliwą. Główny doradca Red Bulla przed weekendem wyścigowym na Red Bull Ring powiedział, że zbliża się czas, kiedy to miejsce w juniorskiej ekipie czerwonych byków powinien zająć ich wychowanek: „Akcjonariusze dali do zrozumienia, że ​​jest to zespół juniorski [RB] i musimy odpowiednio zareagować” – powiedział Marko. „Celem dla niego [Ricciardo] było to, aby mógł być brany pod uwagę w pierwszym zespole [Red Bulla] dzięki wyjątkowym występom. To miejsce należy jednak teraz do Sergio Péreza, więc ten plan nie jest już aktualny”.

W związku z tym wątpliwe jest, aby Australijczyk pozostał w zespole: „Wkrótce będziemy musieli zatrudnić tam młodego kierowcę”. Marko, dopytywany o jakim kierowcy mowa, odpowiedział: „Będzie to Liam Lawson”.

Już w zeszły roku Christian Horner zapowiadał, że wejście Lawsona do F1 to kwestia czasu. Australijczyk pokazał się z jak najlepszej strony w swoim pierwszym wyścigu podczas Grand Prix Holandii, kiedy wchodząc z marszu, zastąpił kontuzjowanego Daniela Ricciardo i w trudnych warunkach dojechał na 13. miejscu. Najlepsze wrażenie pozostawił jednak w trzecim swoim wyścigu w Singapurze, gdzie w niezwykle trudnych warunkach awansował najpierw do Q3, wyrzucając przy okazji z tej części kwalifikacji Maxa Verstappena, a w Grand Prix zajął świetne 9. miejsce.

Źródło: kleinezeitung.at

Nie przegap żadnej informacji. Obserwuj ŚwiatWyścigów.pl na Google News.