Mercedes jest otwarty na angaż Micka Schumachera do swojego zespołu Formuły 1, potwierdził kierujący ekipą „Toto” Wolff.

Kiedyś w Mercedesie jeździł 7-krotny mistrz świata Michael Schumacher. Teraz do teamu spod znaku trójramiennej gwiazdy może trafić jego syn. Tyle, że w roli kierowcy rezerwowego. Mick po dwóch latach startów stracił posadę podstawowego kierowcy Haasa (na rzecz innego Niemca, Nico Hulkenerga) i nie znalazł żadnego innego wyścigowego fotela. Ale chce pozostać w F1. Związanie się na sezon 2023 ze Srebrnymi Strzałami mogłoby otworzyć mu drogę do „drugiej szansy” w przyszłości.

Zobacz także: Hulkenberg w Haasie za Schumachera

Najlepszy zespół w latach 2014-2021 potrzebuje nowego rezerwowego na przyszły rok, bo pełniący tę funkcję w minionym sezonie Nyck de Vries i Stoffel Vandoorne przenieśli się do innych stajni. Holender będzie ścigał się w AlphaTauri, Belg został rezerwowym Aston Martina. Wcześniej mówiło się, że do Mercedesa w charakterze trzeciego kierowcy może przyjść Daniel Ricciardo, ale Australijczyk ostatecznie powrócił do Red Bulla.

Dlatego obecnie to Schumacher wydaje się najpoważniejszym kandydatem do zasilenia szeregów ekipy dowodzonej przez Wolffa. Austriak nie ukrywa, że jest zainteresowany 23-latkiem. Choć jak zaznaczył, na razie nie podjęto żadnych decyzji.

„Mick zawsze był bliski naszym sercom, ze względu na Michaela, czy też całą rodzinę Schumacherów”. – mówił szef Mercedesa. „Ralf długo jeździł dla nas w serii DTM, jego syn ściga się Mercedesem w GT. (Mick) To inteligentny, dobrze wychowany młody mężczyzna. W niższych seriach odnosił duże sukcesy”.

„Wierzymy, że możemy się nim zająć, jeśli byłaby taka sytuacja. Pasowałby do zespołu. Ale nie złożyliśmy żadnych podpisów, nie jesteśmy w żaden sposób blisko jakichkolwiek porozumień”.

„Mówię to otwarcie, ponieważ uważam, że po prostu pasowałby w naszym zespole i teraz trzeba do tego doprowadzić, jeśli chce tego on, czy Sabine (Kehm, menedżerka Schumachera – przyp. red.). Zobaczymy potem, gdzie nas to zaprowadzi”.

Kierowcami wyścigowymi Mercedesa są inny 7-krotny mistrz świata Lewis Hamilton oraz George Russell.

Co z Ferrari?

Wolff rozmawiał o Schumacherze na konferencji prasowej podczas finału sezonu 2022 w Abu Zabi. Siedział wówczas obok niego szef Ferrari – Mattia Binotto. Włocha również spytano o Micka, bo jeżdżąc w Haasie, Niemiec był podopiecznym Akademii Kierowców Ferrari. Czy teraz ich drogi definitywnie się rozchodzą? Odpowiedź była dyplomatyczna, ale między wierszami można wyczytać, że Scuderia jest gotowa oddać młodego „Schumiego”.

„Po pierwsze, Mick to świetny kierowca”. – zaczął Binotto. „Myślę, że w przeciągu swojej kariery zawsze robił postępy i uważam, że podczas sezonu 2022 poprawił się bardzo. Jeśli spojrzeć jak zaczynał i gdzie kończy, to sądzę że pokazał, iż jest zdolny się rozwijać”.

„My, Ferrari i Akademia Kierowców Ferrari, uważamy go za wspaniałego kierowcę teraz. Jako że Haas wybrał kogoś innego na następny sezon, musimy usiąć z Mickiem i spróbować zdecydować, co będzie najlepsze na przyszłość”.

„Myślę, że naprawdę chodzi o to, co będzie najlepsze dla niego. Nie mamy żadnego fotela do zaoferowania mu w tym momencie. Kiedy jesteś na tak wczesnym etapie kariery, najważniejsze to dopilnować, aby mieć jak najlepszą szansę”.

„Będziemy w pełni otwarci na różne wybory, ale to co musimy teraz zrobić, to oczywiście usiąść z nim i zdecydować”.

Schumacher w tym roku zapunktował dwukrotnie i z 12 oczkami na koncie zajął 16. miejsce w klasyfikacji generalnej kierowców. Trzy pozycje za zespołowym kolegą Kevinem Magnussenem, który zgromadził ponad dwa razy więcej punktów.

Autor: Grzegorz Filiks

Źródło: F1.com