Udostępnij na Facebook
25.03.2019 21:29, autor: Sonia Mazur, wyświetleń: 15

Strateg Mercedesa uważa, że ​​krawężnik był winien szkód poniesionych przez Hamiltona w podłodze bolidu podczas Grand Prix Australii.

Lewis zajął drugie miejsce w wyścigu otwierającym sezon, w którym skarżył się na problemy z obsługą i brakiem tempa. Po wyścigu zespół odkrył, że brakowało elementu podłogi, co by wyjaśniało niestabilność, nie podali jednak przyczyny w jaki sposób szkody zostały wyrządzone.

W swoim podsumowaniu po wyścigu, Vowles przedstawił aktualizację wyników: „Podczas kontroli samochodu Lewisa po wyścigu zauważyliśmy pewne uszkodzenia w obszarze, który nazywamy obszarem uszczelnienia opon. To spowodowało, że tył był bardziej niestabilny niż zwykle. Lewis w tej sytuacji wykonał fantastyczną robotę, doprowadzając ten samochód do końca wyścigu” – podsumował.