Daniel Ricciardo ukrócił wszystkie pomówienia na temat ponownej jazdy u boku Maxa Verstappena w Red Bull Racing i przyznał, że wierzy w mocny sezon RB, do którego sam ma zamiar się przyczynić.

Ośmiokrotny zwycięzca Grand Prix Formuły 1, Daniel Ricciardo, jest jednym z najbardziej doświadczonych kierowców w obecnej stawce. Mimo, że Australijczyk ostatnie miejsce na podium wywalczył w 2021 roku i w minionym sezonie był widziany przeważnie na dole tabeli, 34-latek nie powiedział jeszcze ostatniego słowa. W nadchodzącym sezonie Ricciardo wejdzie w swój pierwszy pełny sezon z zespołem RB – znanym wcześniej jako AlphaTauri – i przyznał, że jego celem jest skoncentrowanie się na zadaniach związanych z aktualnym zespołem.

Od czasu powrotu do F1 w zeszłym roku Australijczyk wielokrotnie podkreślał, że chce zdobyć miejsce w Red Bullu na sezon 2025. Ricciardo jest jednym z kilku kierowców, którzy są łączeni z miejscem Sergio Péreza w zespole z Milton Keynes, ponieważ kontrakt Meksykanina wygasa pod koniec tego sezonu. Ricciardo przyznał, że widzi swoją obecną współpracę z RB jako trampolinę w kierunku tego celu, ale w chwili obecnej nie myśli o tym. Przyznanie Australijczykowi miejsca w Red Bullu na sezon 2025 byłoby bajkowym zakończeniem jego kariery w F1, chociaż obecnie nie jest to coś, o czym ten aktualnie myśli.

„Patrzę na to tak, aby nie wybiegać zbyt daleko w przyszłość” – powiedział Australijczyk. „Więc patrzę na to z przymrużeniem oka, bo po prostu muszę się skupić. Szczególnie moje lata w McLarenie… oczywiście, kiedy nie idzie dobrze, może się to szybko skończyć, więc nigdy więcej nie chcę już zbytnio wyprzedzać siebie w tym sporcie. Myślę, że dzięki tej wiedzy, teraz, kiedy wracam do sportu, zdecydowanie rozumiem, jakie znaczenie ma doświadczenie i tak, oczywiście, czasy okrążeń i osiągi zawsze były na pierwszym miejscu, ale doświadczenie, zwłaszcza teraz, gdy mam taki zespół i próbujemy coś zbudować, odgrywa dość istotną rolę i ma swoją wartość”.

Australijczyk przyznał również, że dołoży wszelkich starań, aby zapewnić swojej obecnej drużynie cenne punkty, które jak wiadomo, przychodziły zespołowi z trudem. We wszystkich swoich odmianach, takich jak Minardi, Toro Rosso i AlphaTauri, RB nigdy nie stawał na podium więcej niż jeden raz w sezonie, a trzecie miejsce Pierre’a Gasly’ego podczas Grand Prix Azerbejdżanu w 2021 roku było ostatnim podium dla siostrzanej drużyny z Milton Keynes.

„Z pewnością powrót na podium byłby niesamowity, ale jeśli powiesz: «Och, w tym roku masz tylko jedno podium, a reszta to 10. miejsce, to nie, nie tego chcę». Osobiście wolałbym miejsce w pierwszej piątce bez podium i po prostu konsekwentność w czołówce, tego naprawdę chcę, trochę jak mój drugi rok w Renault [w 2020 r.], o którym ludzie teraz zapominają. To był rok, w którym naprawdę konsekwentnie byłem w pierwszej piątce, pierwszej szóstce i kilku na podium i to jest poziom, który chcę móc osiągać ponownie tydzień po tygodniu. Lubię to, bo w zeszłym roku o tej porze pomyślałem: «OK, czy będę jeszcze kiedyś się ścigał?» a teraz, kiedy znów mam taką możliwość, jestem w tym całkowicie zakochany i naprawdę cieszę się tym wszystkim”.

Riccardo jest zadowolony z postępów, jakie RB poczynił zimą i uważa, że nie można ich już uważać za «drugą drużynę» czy «drużynę juniorów». Uważa, że idą we właściwym kierunku, a zespół pozytywnie przyjmuje jego uwagi. Mając lepszy samochód, Ricciardo i zespół liczą na dobre wyniki w nadchodzącym sezonie.

„Zespół zawsze traktował siebie poważnie, ale czuję, że to kolejny krok w górę. To już nie jest tylko platforma dla Red Bull Racing, to dla nas czas, aby walczyć w środku pola. Podoba mi się to, co się wydarzyło, zmiany, które zaszły. Jest coś w tym zespole, sposób myślenia jest nieco inny, coś w rodzaju punktu do udowodnienia”.

Źródło: racingnews365.com, racingnews365.com, formula1.com

Nie przegap żadnej informacji. Obserwuj ŚwiatWyścigów.pl na Google News.