George Russell powiedział, że Lewis Hamilton ma zagwarantowane «równe szanse» w zespole Mercedes do końca sezonu 2024 mimo przejścia 7-krotnego mistrza świata do Ferrari.

Na niedługo przed początkiem sezonu ujawniono, że Hamilton aktywował klauzulę w swojej umowie z Mercedesem i już w przyszłym roku będzie kierowcą Ferrari, gdzie zastąpi Carlosa Sainza Jr.

Przed rozpoczęciem tegorocznych zmagań szef Mercedesa Toto Wolff zapewniał, że Hamilton będzie miał takie samo wsparcie jak Russell w trakcie sezonu. Sam Russell również uważa, że niemiecka stajnia traktuje i zamierza traktować swoich kierowców jednakowo.

„Myślę, że od czasu tych wieści, Lewis pokazał swój profesjonalizm w zespole i relacjach ze wszystkimi w Mercedesie” – powiedział Russell. „To tak, jakby nic się nie zmieniło. A zespół był świetny, dając nam obu równe szanse. Tak było od samego początku”.

„Za każdym razem, gdy do samochodu wprowadzane są ulepszenia, trafiają one do nas obu w tym samym czasie, podczas gdy w innych zespołach robią to jeden przed drugim. W ten sposób Mercedes zawsze chce dać obu kierowcom najlepszą szansę na osiągnięcie najlepszego wyniku i w przyszłym roku, bez względu na to, kto będzie moim zespołowym kolegą, nadal będzie tak samo”.

Mercedes zalicza jednak kolejny dość słaby początek sezonu. Mimo sporych zmian w samochodzie przed tegorocznymi mistrzostwami, kierowcy nie mają do dyspozycji najlepszej konstrukcji, która zdaje się dość nieprzewidywalna w różnych warunkach.  

Mimo problemów, Hamilton stwierdził, że nadal stara się dać z siebie wszystko, aby osiągnąć jak najlepsze wyniki.

„Staram się wykorzystać wszystko, aby zwiększyć osiągi samochodu” – mówił Hamilton. „Osiągi w samochodzie, ale także swoje; muszę być bardzo samokrytyczny wobec tych kilku ostatnich wyścigów”.

„Z mojego punktu widzenia, obszary, które muszę poprawić, to natura życia. Nie zawsze można być doskonałym. Myślę, że synergia z samochodem to coś, czego nieustannie szukasz. George wykonuje świetną robotę, ale ma też problemy z osiągnięciem tej synergii”.

„Mimo że nie rywalizujemy teraz o zwycięstwa, uważam, że kocham pracę zespołową. Pracę, która dzieje się w tle, rozmowy, które prowadzimy i to, jak bardzo jesteśmy zjednoczeni – to dla mnie prawdziwa przyjemność pracować z tymi ludźmi, którzy są skupieni i wszyscy kroczą w tym samym kierunku. W tej chwili trochę pod prąd, ale dotrzemy do celu”.

Źródło: motorsportweek.com

Nie przegap żadnej informacji. Obserwuj ŚwiatWyścigów.pl na Google News.