Udostępnij na Facebook
15.03.2019 09:59, autor: Aga Kaźmierczak, wyświetleń: 48

George Russell zaprzeczył, jakoby Williams był pod szczególną presją podczas tego weekendu.

Start sezonu w Melbourne, a Williams nadrabia straty. Stajnia będąca niegdyś na szczycie, dziś niemal na pewno będzie zamykała stawkę w Melbourne.

“Zarówno ja jak i zespół nie odczuwamy wielkiej presji” – powiedział George Russell. “Wszyscy oczekują, że skończymy jako ostatni, z dużą różnicą w stosunku do naszych rywali lub, że koła odpadną nam z bolidu jak tylko wyjedziemy z garażu. Tak więc z zewnątrz wszystkim wydaje się, że poza tym wszystko będzie doskonałym osiągnięciem.”

Zespołowym partnerem Russella jest Robert Kubica.

“Szkoda mi Roberta” – powiedział były kierowca Marc Surer w wywiadzie dla magazynu Blick. “Prowadzi najgorszy bolid w stawce. Na papierze Kubica może tylko stracić.”

I rzeczywiście, w Melbourne Robert opisał bolid jako ‘wolny’, ale Russell stwierdził, że ‘tragiczny nie jest’.

“Nie mamy takiego złego bolidu” – powiedział George. “Dobrze się sprawuje. Teraz stajnia będzie próbowała zwiększyć siłę docisku i uczynić go szybszym.”

“Ubiegłoroczne podwozie miało ogromne problemy z balansem, a teraz mamy dobrą podstawę do dalszej pracy. Niemożliwe jest jednak naprawienie wszystkiego z dnia na dzień. Będzie to bardziej stopniowy proces, ale chcę zostać tu na dłuższy czas. Jestem gotów pójść na kompromis, żeby to się później opłaciło.”