Sędziowie GP Austrii przyznali Maxowi Verstapennowi karę czasową, ponieważ uznali, że to Holender był w przeważającej części winny spowodowania kolizji z Lando Norrisem w końcowej fazie wyścigu na Red Bull Ringu.

Na 64. okrążeniu wyścigu Verstappen bronił się przed Norrisem, a w trzecim zakręcie po ataku kierowcy McLarena doszło do kontaktu. Spowodowało to przebicie opony w obu samochodach, a uszkodzenie w bolidzie Norrisa nie pozwoliły na kontynuację wyścigu po dojechaniu do alei serwisowej.

Sędziowie uznali, że wina leży po stronie Verstappena, nakładając na trzykrotnego mistrza świata karę 10 sekund i dwa punkty karne do jego konta.

W oświadczeniu sędziowie szczegółowo opisali ten incydent: „Samochód nr 1 [Verstappen] zbliżał się do trzeciego zakrętu z samochodem nr 4 [Norrisem] jadącego po lewej stronie. Przed skrętem kierowca samochodu nr 1 zjechał się w lewo, powodując kolizję z samochodem nr 4”.

„Sędziowie uznają, że kierowca samochodu nr 1 był głównie winny, dlatego nałożono powyższą karę zgodnie z wcześniejszymi przypadkami”.

Pomimo kary, Verstappen zakończył wyścig na piątym miejscu, a co więcej, udało mu się zwiększyć przewagę w klasyfikacji kierowców. Aktualna przewaga nad Norrisem wynosi już 81 punktów.

Nie przegap żadnej informacji. Obserwuj ŚwiatWyścigów.pl na Google News.