Formuła 1 przedłużyła kontrakt z torem Suzuka na organizację Grand Prix Japonii do 2029 roku. Tym samym nowy kontrakt będzie obowiązywał przez pięć kolejnych sezonów.

Dotychczasowy kontrakt na rywalizację w kraju kwitnącej wiśni wygasał wraz z końcem tegorocznego Grand Prix Japonii, które zostało przeniesione na kwiecień. Przy takim układzie w mediach zaczęły przebijać się informacje o potencjalnym zainteresowaniu miasta Osaka, które chciałoby przejąć organizację wyścigu na uliczny tor.

Decyzja Formuły 1 o powierzenie tego przywileju dotychczasowym organizatorem ucina taką możliwość i Suzuka może być spokojna w tej kwestii przynajmniej do sezonu 2029: „Przygotowując się do wcześniejszego niż zwykle powrotu do Japonii w tym sezonie, chciałbym wyrazić moją ogromną wdzięczność promotorowi i zespołowi Honda MobilityLand za wsparcie naszych wysiłków na rzecz większej racjonalizacji kalendarza, gdy staramy się uczynić sport bardziej zrównoważonym” – powiedział szef F1 Stefano Domenicali. „Nasi fani w Japonii łączą Formułę 1 z wyjątkową pasją i nie możemy się doczekać współpracy z promotorem, aby zapewnić fanom doświadczenia, na które zasługują przez wiele lat”.

Prezes i dyrektor przedstawicielski Honda Mobilityland Corporation [właściciela obiektu Suzuka], Tsuyoshi Saito jest zadowolony z faktu, że od tego roku japońska runda zostanie rozegrana w kwietniu, a nie jak do tej pory to bywało — w okolicach września i października: „Cieszę się, że począwszy od 2025 roku, będziemy mogli nadal organizować Grand Prix Japonii Formuły 1 na torze Suzuka. Chciałbym wyrazić naszą szczerą wdzięczność panu Stefano Domenicali i innym związanym z nim członkom Formuły 1”.

„Chcemy stworzyć zrównoważoną przyszłość i obecnie przygotowujemy się na przyjęcie wielu fanów na Grand Prix Japonii Formuły 1 2024 w kwietniu, które po raz pierwszy odbędzie się w sezonie wiosennym. Będziemy nadal współpracować z lokalnymi społecznościami i agencjami rządowymi, w tym z prefekturą Mie i miastem Suzuka, aby fani na całym świecie nadal kochali Suzukę i przyczyniali się do dobrobytu kultury sportów motorowych i rozwoju przemysłu”.

Przeniesienie Grand Prix Japonii wiąże się z czynnikiem logistycznym i lokalizacją kolejnych rozgrywanych wyścigów. Dodatkowo okres monsunowy w czwartym kwartale roku sprawiał, że weekend Grand Prix na Suzuce był często zakłócany przez intensywne deszcze i porywy wiatru. Od tego roku to ryzyko zostanie zminimalizowane.

Źródło: formula1.com

Nie przegap żadnej informacji. Obserwuj ŚwiatWyścigów.pl na Google News.