1966 – W wypadku ginie Giuseppe Farina, pierwszy mistrz świata F1 (1950), wicemistrz świata z 1952 roku. Wziął udział w 33 GP, wygrywał 5 razy, 5 razy startował z pole positions, 20 razy był na podium.

1963 – Jim Clark wygrywa wyścig o GP Francji. Po raz trzeci i ostatni w swojej karierze na podium staje Tony Maggs. Było to 50. GP dla zespołu BRM.

1975 – Urodził się Ralf Schumacher (180 GP, 6 zwycięstw, 6 pole positions, 27 podiów).

1996 – Damon Hill triumfuje w GP Francji. Było to 90. zwycięstwo dla zespołu Williams, który zaliczył dublet po 2. miejscu Jacquesa Villeneuve`a.

2013 – Nico Rosberg najlepszy w GP Wielkiej Brytanii. To jego trzecia wygrana w karierze i 12. triumf Mercedesa.

2019 – Robert Kubica zajmuje 20. miejsce w GP Austrii. Tempo Kubicy w wyścigu jest fatalne. „Praktycznie przez cały weekend tempa nie było. Z czego to może wynikać? Odpowiedzcie sobie sami. To nie jest tak, że ja nie próbuję. Próbuję wszystkiego, jak przycisnę 1-2 kółka, to potem się ślizgam, niszczę opony. Na Silverstone jak nie będzie nic nowego to raczej nie będzie przyjemniej. Choć nie wiem czy od samych poprawek będzie to coś przyjemniejszego. Jeżdżenie sekundę wolniej niż mój kolega z zespołu jest średnio fajne. Gdy na świeżych oponach uda mi się skleić okrążenie w kwalifikacjach, to jestem pół sekundy za nim, a jak się nie uda, to jestem sekundę, ale to nie jest tak, że on wszystko zawsze dobrze robi. Ogólnie średnia strata wynosiła sekundę na okrążeniu, na tak krótkim torze… Wczoraj udało się to sporo ograniczyć, obierając inny format kwalifikacji i sklejając okrążenie, ale takich kółek w wyścigu nie da się sklejać, ponieważ opony takiej jazdy i takiego ślizgania się to wytrzymują jedno okrążenie, ale nie siedemdziesiąt” – mówi Robert dla Eleven Sports.

Artykuł Tego dnia w F1 – 30 czerwca pochodzi z serwisu Powrót Roberta Kubicy do F1.