Udostępnij na Facebook
12.02.2019 18:34, autor: Sonia Mazur, wyświetleń: 12

Nowy samochód Toro Rosso zawiera wiele części, które były używane w 2018 roku w bolidzie Red Bulla.

Podczas, gdy  Ferrari współpracuje blisko z Alfą Romeo i Haasem, na podobnej zasadzie działają Red Bull i Toro Rosso: „W rzeczywistości jest to filozofia, którą praktykowaliśmy od 2010 roku, kiedy inne zespoły głosowały za zmianą zasad” – powiedział szef zespołu Franz Tost.

Toro Rosso zwiększyło liczbę pracowników ze 100 do 400, ale od 2019 roku zespół z Faenzy będzie jeszcze bliżej pracował z Red Bullem: „Oczywiście kupimy pewne części, ale też będziemy mieć więcej umysłów i rąk, aby zaprojektować i wyprodukować wszystkie pozostałe. Elementy związane z jednostką napędową będą takie same, jak u Red Bulla. Jednak większość pozostałych części, które otrzymamy, będzie z zeszłego roku” – dodał Tost.

Były prezydent FIA, Max Mosley, dodaje: „Gdybym był dyktatorem, którym nigdy nie byłem, wziąłbym pieniądze od FOM i dałbym po 60 milionów dolarów każdej ekipie. Wtedy pieniądze otrzymane ze sponsoringu byłyby ich zyskiem”, powiedział dla Auto Motor und Sport.