Max Verstappen był jedynym kierowcą na torze Silverstone, który próbował chociaż przez chwilę walczyć z dwójką Mercedesa. Ostatecznie Holender zajął w kwalifikacjach do Grand Prix Wielkiej Brytanii Formuły 1 trzecie miejsce.

Podobnie jak w poprzednich sesjach kwalifikacyjnych, tak i na angielskiej ziemi Holender musiał sam walczyć z reprezentantami Mercedesa-AMG, ponieważ jego partner z zespołu Alexander Albon nie zdołał awansować do finałowego segmentu kwalifikacji. Jak przyznał po sesji eliminacyjnej kierowca Red Bulla, od samego początku było widać, że Mercedesy są poza zasięgiem.

„Ogólnie rzecz biorąc powiedziałbym, że mieliśmy dobrą sesję kwalifikacyjną i wycisnęliśmy z samochodu wszystko co się dało” – powiedział zawodnik Red Bull Racing. „Moje ostatnie okrążenie w Q3 było dobre, ale już od samego początku [weekendu na Silverstone] było widać, że Mercedesy były zbyt szybkie – tak jak to miało miejsce w poprzednich wyścigach”.

Pomimo przewagi swoich rywali, Verstappen liczy na wyższe miejsce niż trzecie: „Jestem zadowolony z trzeciego miejsca i daje nam jutro spore możliwości do walki. Mam nadzieję, że będę miał jutro czysty start i będę mógł utrzymywać na nich [Mercedesach] presję. Wiatr jest tutaj dużym czynnikiem, a te samochody są na to bardzo wrażliwe”.

Max nawiązał do trudności, jakie sprawia jego RB16: „Wczoraj było naprawdę ciężko na wolnych zakrętach, ale wciąż uczymy się na temat tego samochodu i próbujemy go ulepszyć. Myślę, że znaleźliśmy dobry kierunek, a w ten weekend samochód wydaje się być bardziej przewidywalny, a dzisiejsza jazda była świetną zabawą”.

„Nie sądzę, że mogłem zrobić coś więcej, ale zobaczymy jutro. Postaramy się zdobyć dobre punkty, pozostać na trzecim miejscu, ale zawsze można liczyć na coś więcej”.

Max Verstappen wystartuje do niedzielnego wyścigu o Grand Prix Wielkiej Brytanii z trzeciej pozycji.