Sebastian Vettel symbolicznie zakończył swoją przygodę w Formule 1. Czterokrotny mistrz świata dojechał do mety Grand Prix Abu Zabi na dziesiątej pozycji i dopisał do swojego dorobku ostatni punkt w karierze.

Kierowca zespołu Aston Martin do swojego pożegnalnego wyścigu ruszał z dziewiątej pozycji, a finalnie ukończył niedzielną rywalizację na torze Yas Marina na dziesiątym miejscu, choć do końca walczył o dziewiątą pozycję z Danielem Ricciardo: „Podobał mi się dzisiejszy wyścig, ale szkoda, że ​​nie udało nam się wyprzedzić Daniela [Ricciardo] w końcówce” – powiedział po wyścigu. „Przygotowanie do samego wyścigu było nieco inne z wieloma hołdami i celebracją na starcie, ale gdy światła zgasły, byłem w pełnym trybie wyścigowym”.

Zespół Aston Martin zaplanował dla swojego kierowcy strategię z jednym i późnym zjazdem po boksów, co zdaniem Vettela nie okazało się najlepszą opcją: „To nie był łatwy wyścig, ponieważ strategia jednego postoju nie była najlepsza, choć dwa zjazdy wydawały być podobnie bliskie [do ostatecznego rezultatu]. Staraliśmy się, aby jeden postój zadziałał, ale starzejące się opony były dość trudne do opanowania. Miło było walczyć z Danielem na ostatnich kilku okrążeniach i dobrze, że obaj finiszowaliśmy w punktach, ale przegapiliśmy awans o jedno miejsce w mistrzostwach świata konstruktorów”.

„Ogólnie rzecz biorąc, to był wielki i emocjonujący weekend, więc dziękuję wszystkim za wsparcie. Zobaczenie tylu flag i uśmiechniętych twarzy było bardzo, bardzo wyjątkowe. Jestem pewien, że będę tęsknić bardziej niż ja teraz to mi się wydaję. Osobiście ostatnie dwa lata były dla mnie wspaniałe, więc dziękuję za całe wsparcie wszystkie. Za wiadomości, listy i ogólnie całą miłość. Będzie mi brakować [F1], ale przez całą moją karierę przejawiała się absolutna radość, więc jeszcze raz wszystkim dziękuję”.

Redakcja ŚwiatWyścigów.pl jest na miejscu tego wydarzenia. Jeśli chcesz czytać więcej materiałów prosto z toru, postaw nam kawę!