Szef Williamsa James Vowles powiedział, że co prawda zauważył poprawę formy Logana Sargeanta w jego drugim sezonie startów w Formule 1, jednak jego zdaniem potrzeba więcej, jeśli Amerykanin liczy na utrzymanie fotela.

Sargeant jak dotąd był wolniejszy od Alexa Albona, a dodatkowo popełniał więcej błędów niż Taj w trakcie swojej przygody w ekipie z Grove. Naturalnie pojawiły się spekulacje dotyczące tego, czy utrzyma on na kolejny sezon miejsce w Williamsie i co musi zrobić, aby stało się to możliwe. Jego sytuacji nie poprawia jednak bardzo dynamiczny rynek kierowców.

Przed Grand Prix Kanady Vowles ocenił występy Sargeanta w pierwszych wyścigach tegorocznego sezonu i zaznaczył, jakie szanse ma 23-latek na pozostanie Williamsie.

„Nie ma wątpliwości, że w drugim roku startów widać tę pewność siebie, która zaczyna się budować, a także widać tempo” – powiedział Vowles. „Przez pewien czas nie mieliśmy też bolidów w tej samej specyfikacji. Część z tego jest nadal spowodowana wcześniejszymi uszkodzeniami, a część dlatego, że wprowadziliśmy ulepszenia i po prostu nie było wystarczająco dużo części, aby zamieścić je w dwóch samochodach”.

„Jako jednostka nieustannie ewoluuje, tak jak mam nadzieję, że będzie w tej sytuacji. Czy jest pod tym względem tam, gdzie go potrzebuję? To jest najważniejsze pytanie. Naprawdę potrzebujemy od niego więcej, aby móc uratować jego miejsce w takich okolicznościach”.

Nie jest wielką tajemnicą, że Williams jest zainteresowany pozyskaniem odchodzącego z Ferrari Carlosem Sainzem Jr.

„To kierowca wygrywający wyścigi, który w zeszłym roku wbrew wszelkim przeciwnościom pokonał Maxa [Verstappena] w Singapurze dzięki genialnej jeździe, a to nie pierwszy raz. Jest inteligentny, logiczny i niesamowicie szybki. To, co zrobił w tym roku w Szanghaju… To zabrzmi może negatywnie, ale tak nie jest… W kwalifikacjach rozbił się, ale wszyscy byliśmy w pewnym stopniu w podobnej sytuacji. To imponujący sportowiec, który potrafi się zresetować, wrócić i pokonać kolegę z zespołu po czymś takim. Myślę, że to pokazuje, jak silnym jest kierowcą i myślę, że każdy zespół na starcie byłby szczęśliwy, mając obok siebie kogoś takiego jak Carlos”.

Vowles potwierdził jednocześnie swoje intencje wobec Sainza: „To mogę powiedzieć. Celem numer jeden jest Carlos”.

Źródło: formula1.com

Nie przegap żadnej informacji. Obserwuj ŚwiatWyścigów.pl na Google News.