Większość szefów zespołów jest bardzo zadowolona ze swoich kierowców, ale inaczej jest z wynikami GP Kanady. Jak w Alpine tłumaczyli strategię? Dlaczego dla Alf podwójne punkty są tak ważne? Zapraszam na podsumowanie wypowiedzi szefów zespołów po wczorajszym wyścigu.

Christian Horner (Red Bull): „To było brutalne dla Checo, myślę, że mógł mieć dobry wyścig dziś. Musimy zrozumieć, na czym polegała usterka. Max dominował przez cały weekend, a to, jak powstrzymywał Carlosa było imponujące. Był mega spokojny, zwłaszcza, że mieliśmy problemy z radiem. Zarządzał wszystkim świetnie – temperaturami, oponami i wygrał zasłużenie. Silverstone było dla nas trudne w ubiegłym roku więc teraz ważne jest dla nas utrzymanie tego pozytywnego rozpędu tam”.

Mattia Binotto (Ferrari): „To prawie dobry dzień bo ogólnie mieliśmy dobre tempo i mogliśmy być wyżej. Po wczorajszych kwalifikacjach sprawy były jednak bardzo utrudnione i musielibyśmy być dziś perfekcyjni żeby zdobyć więcej punktów. Pozytywne, że odrobiliśmy dziś kilka punktów do Red Bulla w klasyfikacji konstruktorów”.

Toto Wolff (Mercedes): „Obaj kierowcy byli dziś bardzo dobrzy. Mieli różne ustawienia, różne tylne skrzydła i pokazaliśmy dziś tempo niezależnie od poziomu docisku. George chciał wczoraj więcej docisku i mimo to był w stanie wyprzedzać. Byliśmy bardzo mocni w nawrocie. Przed samochodem bezpieczeństwa byliśmy szybsi niż Sainz i Verstappen. Pomyśleliśmy sobie, że wróciliśmy, ale to chyba jeszcze nie ten etap. Musimy rozwinąć samochód w innym oknie niż dotychczas. Jest bardzo obniżony i to nie funkcjonuje więc potrzebny jest inny kierunek rozwoju. Ale to nasz problem. W Kanadzie już podwyższyliśmy auto, ale to stało się kosztem osiągów”.

Otmar Szafnauer (Alpine): „Liczyliśmy na więcej, ale faktem jest, że nie ścigamy się z trzema pierwszymi ekipami. Zdobyliśmy wysokie punkty i to jest ważne. Fernando w środku wyścigu zaczął skarżyć się na bardzo intensywny clipping i wygląda na to, że mogliśmy mieć już to wcześniej, ale musimy to sprawdzić w danych. W końcówce musieliśmy wstrzymywać Estebana by dawał DRS Fernando. Bez tego, przy jego problemie, istniało ryzyko że wyprzedzi go Bottas. Gdyby nie to, Ocon odjechałby im wszystkim bardzo szybko na 10 sekund”.

Frederic Vasseur (Alfa Romeo): „Osiągnęliśmy bardzo dobry rezultat jako zespół i możemy być zadowoleni z naszej formy. Zarówno Valtteri jak i Zhou przejechali swoje wyścigi bardzo dobrze i byliśmy w stanie dowieźć podwójne punkty, co jest przyjemną nagrodą po kilku trudniejszych weekendach. Pokazuje to ducha zespołu, który nie spuścił głów tylko pracował bardzo ciężko by wrócić do walki w Kanadzie. Nie mogę za nic winić kierowców – byli solidni i nie popełnili żadnych błędów. Valtteri wykorzystał idealnie wyjazd samochodu bezpieczeństwa, a Zhou pokazał dojrzałą jazdę i wrócił do punktów. Mechanicy spisali się świetnie, wykonując podwójny pit-stop i ten wynik daje nam dużo pewności siebie do walki w środku stawki”.

Mike Krack (Aston Martin): „Na papierze, 10. miejsce Lance`a wygląda jak nagroda za długi i trudny weekend oraz wyścig, którym bardzo trudno było zarządzać. Ale ten punkt nie mówi całej historii. Lance jechał cierpliwie, zarządzał ekstremalnie długim stintem na twardych oponach i trzymał pociąg samochodów za sobą. Zasłużył na ten punkt, w którym pomógł mu Sebastian, przepuszczając go wcześniej, dając możliwość do ataku na Daniela. Sebastian również jechał dobrze, kontrolował wyścig. Gdy startujesz z tyłu, masz wiele przeciwności do pokonania, a strategia nie pomogła nam przy neutralizacjach na początku, ale myślę, że jako zespół pracowaliśmy dziś dobrze. Wycisnęliśmy maksimum z trudnych warunków, wykonaliśmy solidne pit-stopy i byliśmy zadowoleni z tempa samochodu”.

Andreas Seidl (McLaren): Bardzo rozczarowująca niedziela w Montrealu. To był ogólnie trudny weekend – samochodowi brakowało tempa, mieliśmy problemy z niezawodnością i doświadczaliśmy problemów operacyjnych podczas podwójnego pit-stopu. Musimy przyznać, że nasi rywale wykonali lepszą pracę i nie zasłużyliśmy dziś na punkty. Nie daliśmy Danielowi i Lando pakietu, na który zasłużyli i przepraszamy ich za to. Musimy wyciągnąć z tego wnioski”.

Jody Egginton (AlphaTauri): Mówiąc krótko, to był dla nas rozczarowujący wyścig. Yuki po starcie z końca stawki miał mocny pierwszy stint i dobrze zarządzał oponami. Był w stanie znaleźć się na pozycji, dającej szanse na punkty, ale po drugim postoju zakończył swój wyścig. Pierre zjechał bardzo wcześnie bo chcieliśmy by miał czysty tor przed sobą, ale po wirtualnych neutralizacjach, nie opłaciło się to. Na pierwszym zestawie twardych opon nie miał dobrego tempa i nie było możliwe by się poprawił. Ten wynik oznacza, że straciliśmy nieco dystansu do środka stawki”.

Dave Robson (Williams): Wiedzieliśmy, że będzie trudno utrzymać to, co osiągnęliśmy wczoraj gdyż nie mieliśmy tempa by powstrzymać szybsze auta, które startowały za nami. Ścigaliśmy się jednak z Gaslym i Norrisem i byliśmy blisko Vettela i Ricciardo. Podobnie jak w poprzednim wyścigu, timing wirtualnego samochodu bezpieczeństwa nie był dobry dla Alexa, ale zachował koncentrację i wycisnął z tego wyniki jak najwięcej się dało”.

Gunther Steiner (Haas): To nie było to, czego dziś chcieliśmy. Wyścig Kevina się skoczył kiedy musiał zmienić przednie skrzydło. Jadąc na szarym końcu, trudno wrócić, dlatego zajął takie miejsce, jakie zajął. Mick walczył naprawdę mocno, jadąc niezłym tempem, ale wówczas coś zawiodło w silniku i jego dzień był skończony”.