Toto Wolff ujawnił, że na początku tego roku Fernando Alonso odrzucił propozycję od Mercedesa, zanim zdecydował się podpisać długoterminowy kontrakt z Astonem Martinem.

Alonso był na radarze Mercedesa, gdy zespół rozważał swoje opcje na 2025 rok po niespodziewanej decyzji Lewisa Hamiltona o rozstaniu się z ekipą z Brackley i przejściu do Ferrari w przyszłym roku.

O wolny fotel Mercedesa walczą potencjalnie wychowanek stajni Andrea Kimi Antonelli, ale także Carlos Sainz Jr z Ferrari. Alonso także był wskazywany jako jeden z potencjalnych kandydatów, zanim zdecydował się pozostać w Astonie Martinie, podpisując przedłużenie umowy w połowie kwietnia.

„Oczywiście na początku roku rozważaliśmy opcję Fernando Alonso, ale w tym czasie Fernando nie był zainteresowany jazdą dla Mercedesa” – ujawnił Wolff w rozmowie z hiszpańskim Mundo Deportivo. „Zaproponowano mu długoterminowy kontrakt w Astonie Martinie. Tak to postrzegaliśmy w tamtym czasie”.

Szef Mercedesa przyznał, że Alonso, który ma na koncie dwa mistrzowskie tytuły w F1, zasługiwał na więcej, jednak jego decyzje mające wpływ na karierę ograniczyły ten potencjał.

„Nawet jeśli w historii są kierowcy, którzy mają więcej tytułów niż Fernando, Fernando miałby o wiele więcej tytułów, gdyby inaczej zarządzał swoją karierą”.

Wolff zasugerował także, że odrzucenie oferty przez Alonso mogło wynikać z faktu, że w tamtym okresie Mercedes zmagał się z problemami i dopiero do niedawna nie posiadał bolidu mogącego odnosić zwycięstwa. Austriak podkreślił jednak, że zwyżka formy nie będzie miała żadnego wpływu na wybór kierowcy na sezon 2025.

„To nie wpływa na nasze myślenie. Zawsze mówiłem, że potrzebujemy szybkiego samochodu i kiedy mamy szybki samochód, wkładamy do niego kierowcę i stajemy się interesujący. Interesujący dla wielu kierowców. Uważam jednak, że musimy zachować spokój i kontynuować sezon, dalej koncentrować się na samochodzie, a potem sprawdzić, czy opcje są nadal takie same i… ale to nie tak, że [wygrywanie wyścigów] zmienia wszystko i [przewraca] sprawy do góry nogami”.

Źródło: f1i.com

Nie przegap żadnej informacji. Obserwuj ŚwiatWyścigów.pl na Google News.