W środę Robert Kubica wreszcie opuści Monako i będzie mógł wrócić do swoich typowych aktywności. Po ponad 2 miesiącach osamotnienia, wirtualnego ścigania – na torze i rowerze oraz kilkudziesięciu wywiadach, wreszcie będzie mógł zacząć realizować swój – jeszcze nie tak bardzo – intensywny kalendarz.

Testy

 

Już za tydzień – 8 czerwca – rozpoczną się przedsezonowe testy serii DTM. Kierowcy mają stawić się na torze dzień wcześniej. Seria nie podała tego oficjalnie, ale zapewne wszyscy uczestniczący w jazdach zostaną przebadani na objawy COVID-19.

Na torze Nurburgring zaprezentować mają się wszyscy kierowcy uczestniczący w serii, a zatem 16 samochodów – 9 Audi i 7 BMW. Można spodziewać się, że Robert spotka się ze swoją ekipą lub BMW nieco wcześniej. Zrealizowane zostaną również zapewne jakieś aktywności marketingowe, jak choćby sesja zdjęciowa przed nowym sezonem.

Zespoły fabryczne BMW mają mieć swoją prezentację w środę o godz. 20:00. Zaprezentowane zostaną m.in. malowania wszystkich trzech ekip.

Testy będą zamknięte dla dziennikarzy i osób postronnych, nie wiemy, czy otrzymamy z nich oficjalny live timing. Z pewną satysfakcją mogę wygłosić jednak zdanie, że czasy podczas tych jazd nie będą najważniejsze. Dla Roberta Kubicy będzie to pierwsza okazja do pracy z nowym zespołem – poznania tych, z którymi będzie współpracował oraz wstępnego zaznajomienia się z samochodem.

4 dni jazd to sporo, choć biorąc pod uwagę to, ile jest do nadrobienia względem ekip i kierowców fabrycznych, tego czasu będzie jednak mało. Dobrze mimo wszystko, że DTM zdecydowało się na taki odważny krok i danie zawodnikom możliwości przejazdu po torze Nurburgring.

Kalendarze

 

Zapewne nie będzie to jedyna jazda na Nurburgring w tym roku. Być może na tym torze rozegrane zostaną aż 4 wyścigi. Wiemy, że DTM skupia się na rozegraniu jak największej liczby rund na niemieckich torach i na zorganizowaniu podwójnych rund. Dla Roberta Kubicy to dobra informacja – zawsze to na początek przygody mniej rzeczy do nauczenia, ogarnięcia i mniej problemów, np. ze zrozumieniem opon na nowym torze. To również mniejsze koszty, które w tej sytuacji również jakąś rolę odgrywają.

Spodziewam się, że kalendarz serii DTM poznamy niebawem, być może jeszcze w tym tygodniu. Spodziewam się w nim 18 wyścigów na 5-6 niemieckich torach oraz 3-4 zagranicznych rund. Wątpię, abyśmy sezon rozpoczęli na Norisring, ale nie zdziwię się, jeżeli termin 11-12 lipca zostanie utrzymany, a może nawet przyspieszony.

Nieoficjalnie mówi się, że również kalendarz Formuły 1 zostanie ogłoszony w tym tygodniu. Spodziewam się większej liczby „kolizji” terminów dla Roberta Kubicy i około 16 wyścigów. Biorąc pod uwagę wyjątek dla F1, jaki ma być zrobiony w Wielkiej Brytanii, to można spodziewać się rund na Silverstone na początku sierpnia. Nie zdziwię się jednak, jeżeli mimo wszystko Hockenheim trafi do kalendarza.

Co ciekawe, podczas podwójnych rund na jednym torze, Formuła 1 może chcieć przetestować pomysły, o których mówiło się od jakiegoś czasu, a zatem wyścigi sprinterskie i odwróconą kolejność na starcie. Więcej o tym Bartek pisze tutaj.

Artykuł Został tydzień… pochodzi z serwisu Powrót Roberta Kubicy do F1.